Songtext zu Krakowski Spleen
Zwrotka 1:
Chmury wiszą nad miastem
Ciemno i wstać nie mogę
Naciągam głębiej kołdrę
Znikam kulę się w sobie
Powietrze lepkie i gęste
Wilgoć osiada na twarzach
Ptak smętnie siedzi na drzewie
Leniwie pióra wygładza
Poranek przechodzi w południe
Bezwładnie mijają godziny
Czasem zabrzęczy mucha
W sidłach pajęczyny
A słońce wysoko wysoko
Świeci pilotom w oczy
Rozgrzewa niestrudzenie
Zimne niebieskie przestrzenie
Refren:
Czekam na wiatr co rozgoni
Ciemne skłębione zasłony
Stanę wtedy na raz
Ze słońcem twarzą w twarz
Czekam na wiatr co rozgoni
Ciemne skłębione zasłony
Stanę wtedy na raz
Ze słońcem twarzą w twarz
Zwrotka 2:
Ulice mgłami spowite
Toną w ślepych kałużach
Przez okno patrzę znużona
Z tęsknotą myślę o burzy
A słońce wysoko wysoko
Świeci pilotom w oczy
Ogrzewa niestrudzenie
Zimne niebieskie przestrzenie
Refren 2:
Czekam na wiatr co rozgoni
Ciemne skłębione zasłony
Stanę wtedy na raz
Ze słońcem twarzą w twarz
Czekam na wiatr co rozgoni
Ciemne skłębione zasłony
Stanę wtedy na raz
Ze słońcem twarzą w twarz
Robert Wiewióra x TRIBBS - Krakowski Spleen Songtext
zu Krakowski Spleen von Robert Wiewióra x TRIBBS - Krakowski Spleen Lyrics Robert Wiewióra x TRIBBS - Krakowski Spleen Text Robert Wiewióra x TRIBBS - Krakowski Spleen Tekst piosenki Krakowski Spleen Robert Wiewióra x TRIBBS Krakowski Spleen LiedtextNoch keine Übersetzung vorhanden.

Video zum Krakowski Spleen
▶
▶